Według zgłaszającego prokurator Jerzy Ziarkiewicz miał prowadzić działania wymierzone przeciwko Łukaszowi Borowcowi po spotkaniu z posłem PiS Sławomirem Zawiślakiem w dniu 15 kwietnia 2017 roku.
Jak twierdzi zgłaszający, ze spotkania została sporządzona notatka służbowa. Po tym wydarzeniu miało dojść do wszczęcia wielu postępowań przeciwko Łukaszowi Borowcowi. Zdaniem zgłaszającego były to sprawy o charakterze politycznym i represyjnym.
Łukasz Borowiec opisuje, że został skazany między innymi za ujawnienie informacji dotyczących rzekomego kupienia prawa jazdy przez posła PiS. Według jego relacji materiały zostały mu przekazane przez pracownika WORD, jednak mimo tego został oskarżony o ujawnienie tajemnicy służbowej. W wyniku wyroku miał otrzymać karę 18 miesięcy prac społecznych pod groźbą zastępczej kary więzienia.
Następnie – według zgłoszenia – Łukasz Borowiec został skazany na karę sześciu miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności na podstawie zeznań posła Sławomira Zawiślaka. Zgłaszający twierdzi, że był to wyrok oparty wyłącznie na słowie przeciwko słowu.
W treści zgłoszenia wskazano również, że Jerzy Ziarkiewicz miał przez około dwa lata prowadzić postępowania przeciwko Łukaszowi Borowcowi w sposób represyjny. Według relacji zgłaszającego w tym czasie nie wyrażano zgody nawet na pojedyncze widzenie z dziećmi.
Zgłaszający uważa, że działania prokuratora miały charakter polityczny oraz stanowiły nadużycie władzy wobec przeciwników politycznych środowiska PiS.


test